PROWADZIMY PRZEDSZKOLA, SZKOŁY I PLACÓWKI: CENTRUM REHABILITACJI EDUKACJI I OPIEKI, OŚRODKI ADOPCYJNE, PLACÓWKI PRAW DZIECKA I WSPARCIA RODZINY, DOMY WCZASÓW DZIECIĘCYCH, SZKOLNE SCHRONISKA MŁODZIEŻOWE, WARSZTATY TERAPII ZAJĘCIOWEJ, ŚRODOWISKOWE DOMY SAMOPOMOCY, OŚRODKI OPIEKUŃCZO WYCHOWAWCZE, ŚRODOWISKOWE OGNISKA WYCHOWAWCZE, ŚWIETLICE

CHRONIMY PRAWA DZIECI, POMAGAMY DZIECIOM OSIEROCONYM, UBOGIM ZAGROŻONYM MARGINALIZACJĄ I PATOLOGIĄ SPOŁECZNĄ, PRZEWLEKLE CHORYM I NIEPEŁNOSPRAWNYM

ORGANIZUJEMY WYPOCZYNEK LETNI I ZIMOWY, TURNUSY REHABILITACYJNE, PROFILAKTYCZNE

PROWADZIMY PRZEDSZKOLA, SZKOŁY I PLACÓWKI: CENTRUM REHABILITACJI EDUKACJI I OPIEKI, OŚRODKI ADOPCYJNE, PLACÓWKI PRAW DZIECKA I WSPARCIA RODZINY, DOMY WCZASÓW DZIECIĘCYCH, SZKOLNE SCHRONISKA MŁODZIEŻOWE, WARSZTATY TERAPII ZAJĘCIOWEJ, ŚRODOWISKOWE DOMY SAMOPOMOCY, OŚRODKI OPIEKUŃCZO WYCHOWAWCZE, ŚRODOWISKOWE OGNISKA WYCHOWAWCZE, ŚWIETLICE

PROWADZIMY RZECZNICTWO PRAW DZIECKA, SEJMIKI DZIECIĘCE I MŁODZIEŻOWE, PROGRAMY STREETWORKERSKIE, STAŁE PROGRAMY PROFILAKTYCZNE, ZAPOBIEGANIA PRZEMOCY

ORGANIZUJEMY SZKOLENIA, KONFERENCJE, SEMINARIA, HAPPENINGI, TURNIEJE RODZINNE, KONKURSY ARTYSTYCZNE, EKOLOGICZNE SPORTOWE.

 

 

 

Nr konta: Bank Pekao S.A. O/Warszawa 15 1240 6175 1111 0000 4569 8851

 

Wkład RTPD w wielkie dzieło WSM na Żoliborzu w II RP.

 

         W bieżącym roku Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa obchodzi 95 rocznicę swej działalności. To, co zrobiła w ciągu tych lat, na pewno zasługuje na wyrazy najwyższego uznania i szacunku.  Chyba więc warto też z tej okazji przypomnieć, jaki był wkład Robotniczego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w to wielkie dzieło (RTPD w II RP, to obecne TPD). Działaczy WSM i RTPD łączyła silna więź ideowa i emocjonalna, realizacja tych samych, wyjątkowo ważnych celów społecznych.

         Na terenie WSM na Żoliborzu  w 1927 r. został zorganizowany Oddział RTPD, a w 1928 r. WSM powierzyła mu całość spraw dzieci do lat 14 na terenie swego osiedla.

         Głównym twórcą koncepcji opieki i wychowania dziecka w spółdzielczym osiedlu mieszkaniowym na Żoliborzu był A. Landy - dr medycyny, pediatra, prezes Oddziału RTPD, członek zarządu WSM.

                   Jego koncepcja opierała się na najnowszych osiągnięciach medycyny, pedagogiki, psychologii i socjologii oraz na wymogach społecznych WSM.  Wielki wpływ na jej kształt wywarły również prace m. in.: S. Rychlińskiego, F. Znanieckiego, T. Szczurkiewicza i H. Radlińskiej.

         Koncepcja ta obejmowała całokształt potrzeb dziecka i rodziny w lokalnym środowisku. Zakładała profilaktykę poprzez stałą troskę o zdrowie i wychowanie dziecka, od najwcześniejszego okresu jego życia poczynając. Akcentowała potrzebę wszechstronnego rozwoju dziecka. Przewidywała konieczność indywidualizacji w procesie oddziaływania na dziecko i jego udział w życiu społecznym grupy rówieśniczej i całego osiedla. Wielką rolę przypisywała rodzinie. Dlatego akcentowała potrzebę wspierania, uzupełniania i współdziałania z rodziną, konieczność współpracy domu rodzinnego z środowiskiem sąsiedzkim i rozwiązywania różnorodnych problemów także na zasadzie samopomocy rodzin.

         Dla realizacji podstawowych założeń tej koncepcji, RTPD na terenie osiedla WSM, zmierzało do utworzenia całego system placówek i instytucji, uruchamiania różnorodnych form życia społecznego dorosłych i dzieci. Rozwijało też współdziałanie z Zarządem WSM oraz z innymi instytucjami i organizacjami społecznymi, a zwłaszcza ze Stowarzyszeniem Wzajemnej Pomocy Lokatorów „Szklane Domy”.

         W 1927 roku, jako pierwsza i najważniejsza, powstała Poradnia Higieniczno – Wychowawcza „Zdrowie Dziecka”. Spełniała funkcje profilaktyczne, troszczyła się o higienę dzieci, badała je, udzielała rodzicom i wychowawcom porad, organizowała dożywianie dla dzieci wycieńczonych, prowadziła półkolonie i kierowała dzieci  na kolonie. Stopniowo poszerzała swoją działalność. Prowadziła z czasem: poradnię dla niemowląt i dzieci do lat czterech, poradnię dla dzieci w wieku przedszkolnym, poradnię dla dzieci w wieku szkolnym, poradnię wychowawczą, gabinet dentystyczny, poradnię dla dorosłych(profilaktyka przeciwgruźlicza), wszystkie te poradnie stanowiły całość. Miały wspólne kierownictwo, wspólny lokal oraz łączną administrację.

         Do placówek pomocniczych zespołu poradni profilaktycznych RTPD zaliczane były: kuchnia mleczna, lampa kwarcowa, gabinet dentystyczny, przychodnia prawna oraz utworzona, z inicjatywy Barbary Brukalskiej i Janiny Jankowskiej, poradnia „Moje Mieszkanie”.

         Wszystkie poradnie i placówki pomocnicze prowadziły wielostronną, profesjonalną działalność. I tak na przykład. Poradnia szkolna prowadziła okresowe badania wszystkich uczniów. Dzieci, które tego wymagały, były kierowane na leczenie. Ponadto dzieci były przez nią szczepione (na ospę i dyfteryt). Lekarz poradni codziennie odwiedzał szkołę dla zbadania dzieci niedomagających, powracających z choroby, dla oceny czystości uczniów i pomieszczeń. Psycholog poradni prowadził badania zbiorowe i indywidualne dzieci, zwłaszcza sprawiających trudności wychowawcze. Jeżeli zachodziła taka potrzeba, odwiedzał dziecko w domu. Do zadań psychologa należało też wygłaszanie pogadanek dla rodziców na tematy wychowawcze. Pediatra i psycholog brali aktywny udział w życiu szkoły i placówek wychowania pozaszkolnego. Często w sprawach dzieci pośredniczyli między szkołą a rodziną. Poradnia „Moje Mieszkanie” zajmowała się kulturą użytkowania mieszkań. Prowadziła również wypożyczalnię higienicznych mebli dla małych dzieci – krótko używanych, drogich i bardzo potrzebnych (łóżeczka z regulowanym poziomem posłania, stoliki, krzesełka, wagi niemowlęce itp.).

         Przedszkole na osiedlu zostało zorganizowane w 1927 r. przez Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy Lokatorów WSM „Szklane Domy”. W następnym roku przejęło je i prowadziło RTPD. Początkowo obejmowało ono niewielką liczbę dzieci(19) i miało swoją siedzibę w lokalach zastępczych. Jednak zapotrzebowanie na opiekę przedszkolną stale wzrastało. W związku z tym wybudowano specjalnie dla przedszkola drewniany budynek („Szklany Domek”). Był widny, słoneczny, łatwy do przewietrzania i utrzymania w czystości.

         Zajęcia w przedszkolu trwały 5 godzin (9 – 14). W zależności od potrzeb dziecka mogły być skracane do 2 – 3 godzin lub wydłużane do 8 – 9 godzin. Dla dzieci, które wymagały opieki do godz. 17 zorganizowano świetlicę przedszkolną (czynną od godz. 14).

         W przedszkolu starano się umiejętnie dozować zajęcia indywidualne i zbiorowe, ciche i głośne, zajęcia rozwijające umysł, motorykę, sferę emocjonalną i społeczną dziecka. Ceniono i stwarzano warunki dla rozwoju jego indywidualności, pozostawiano mu dużo swobody. Dla dzieci, które tego wymagały, organizowano zajęcia wyrównawcze. Dla rozwoju i wychowania dzieci maksymalnie wykorzystywano zajęcia plastyczne, prowadzone przez Hannę Rembowską oraz zajęcia muzyczne realizowane przez Marię Cukierównę oraz Marię Wieman. Piosenka, taniec, muzyka – jak napisała w swej książce „Żoliborskie obietnice” Zofia Topińska – to przyjemność, to jeszcze jedna forma zabawy, która cieszy i rozwija wszechstronnie.

         Integralną częścią przedszkola był Ogród, przystosowany do korzystania z niego o każdej porze roku. Odgrywał on wyjątkowo ważną rolę. A. Landy wręcz często mawiał, że budynek przedszkolny jest tylko dodatkiem do Ogrodu. A Z. Topińska w ww. książce  napisała: Ogród był konieczny, aby walczyć z infekcją...codzienny długi pobyt na świeżym powietrzu...jest warunkiem zdrowia nie zaś przyczyną choroby, i że przedszkole właśnie w ten sposób uodparnia organizm dziecka. Praktyka to potwierdziła.

         Szkoła powszechna (podstawowa) powstała z inicjatywy samych rodziców. Ta najbliższa bowiem znajdowała się aż na Marymoncie. Poza tym rodzice – inicjatorzy pragnęli zachowania zasad wychowawczych realizowanych przez poradnię i przedszkole. Od 1928 r. zaczęły powstawać pierwsze klasy przy przedszkolu. Samodzielną placówką RTPD stała się w roku szkolnym 1930/1931. Szkołą kierowali m. in.: Jan Wesołowski, Stanisław Żemis i Wacław Schayer.

         Szkoła realizowała program szkół publicznych. Pozwalało to jej funkcjonować legalnie, a wysoki poziom nauczania umożliwiał uczniom  pomyślne zdawanie egzaminów do szkół państwowych. Jej specyfiką było m. in. i to, że nie nauczano w niej religii, że miała, podobnie jak wszystkie placówki RTPD na terenie WSM-u ,, charakter świecki. Z zarejestrowanych wspomnień byłych uczniów, ich rodziców i osób, które odwiedzały szkołę wynika, że – jak pisze Z. Topińska – dzieci lubiły szkołę, nie mogły się doczekać kolejnej lekcji, nie bały się, uczyły się spokojnie...nie taiły, że czegoś nie rozumieją, pytały, prosiły o wyjaśnienie,, darzyły swych nauczycieli całkowitym zaufaniem.

         W celu zapoznania i ściślejszego powiązania dzieci z życiem osiedla, ich uspołecznienia,  szkoła organizowała zajęcia praktyczne. Raz w tygodniu uczniowie starszych klas pomagali w kuchni, pracowali w sklepie spółdzielczym, w kancelarii szkoły, przedszkola, w warsztacie, na budowie, u szewca, zegarmistrza itp. Oparciem dla nauki przyrody był ogród szkolny. Znajdowały się tam grządki zespołowe i indywidualne. Dzieci uprawiając je, zdobywały wiedzę potrzebną w szkole i w życiu. Z czasem w ogrodzie powstał zwierzyniec, stwarzający dodatkowe możliwości poznawcze i wychowawcze. Poza tym w szkole została zorganizowana spółdzielnia uczniowska, której klientami byli uczniowie, ale także kancelaria szkolna, poradnia, przedszkole. Dzieci handlując uczyły się ekonomiki. Znaczącą rolę w procesie dydaktycznym i wychowawczym odgrywały też utworzone warsztaty szkolne, które m. in. wykonywały pomoce dydaktyczne do różnych przedmiotów szkolnych.

         Uruchomione wychowanie artystyczne uczniów obejmowało muzykę, śpiew, taniec, teatr. Dzieci zdobyte umiejętności ukazywały podczas   imprez osiedlowych. Z prawdziwą przyjemnością śpiewały, tańczyły, deklamowały wiersze z okazji święta 1 Maja, Dnia Spółdzielczości i innych okoliczności. Swoim entuzjazmem bawiły
i wzruszały publiczność. Miały swój wkład w budowę wspólnoty mieszkańców osiedla.

         W roku szkolnym 1934/35 powstało Gimnazjum im. Bolesława Limanowskiego. Pierwsza klasa gimnazjalna została uruchomiona w szkole powszechnej RTPD. Trudności lokalowe pozwoliły na przyjęcie tylko 24 uczniów. Kandydatów było więcej.

         Gimnazjum RTPD umożliwiało dzieciom robotników fabrycznych zdobycie średniego wykształcenia, które w okresie międzywojennym było dla nich trudno dostępne, często nieosiągalne. W ostatnim roku przed wojną, na 140 uczniów gimnazjum prawie 70% były to dzieci robotnicze. Gimnazjum jako pierwsze i jedyne w Polsce było świeckie.  Jego program opracowywali m. in. Stanisław Ossowski oraz geofizyk Antoni Bolesław Dobrowolski – uczestnik wypraw polarnych
z Amundsenem. Dyrektorem został Jerzy Kreczmar. Nauczało w nim wielu światłych i cenionych ludzi, dobrych specjalistów m. in.: Adam Próchnik, Wacław Schayer, Wanda Wasilewska, Zofia Dembińska.

         Gimnazjum osiągnęło wysoki poziom nauczania. Potwierdzały to oficjalne wizytacje. Zawdzięczało to profesjonalnej i ofiarnej pracy nauczycieli, dużej chęci samej młodzieży do zdobywania wykształcenia, oparciu procesu dydaktycznego na samodzielnej pracy ucznia, wsparciu Towarzystwa Przyjaciół Szkoły oraz odważnej, wytrwałej pracy działaczy RTPD w pokonywaniu licznych trudności w tworzeniu coraz lepszych warunków do nauki. Do małej matury pierwsi gimnazjaliści doszli wiosną 1939 r. Następne roczniki korzystały już z tajnego nauczania.

         RTPD uruchomiło na żoliborskim osiedlu WSM również następujące instytucje pozaszkolne: świetlicę, bibliotekę, teatr kukiełkowy „Baj”, ogród szkolny
i zwierzyniec, warsztaty, kursy muzyczne, zajęcia z plastyki i rytmiki.

         Zadaniem placówek pozaszkolnych RTPD byłojak napisała Maria Kuzańska w swej książce „Koncepcje wychowawcze RTPD”(1919 – 1939)” – organizowanie odpowiedniej opieki nad dziećmi pozbawionymi tej opieki w domu, rozwijanie indywidualnych zainteresowań i uzdolnień, uspołecznianie dzieci poprzez wdrażanie do zespołowych zabaw i pracy. Instytucje pozaszkolne czuwały specjalnie nad prawidłowym rozwojem dzieci specjalnie uzdolnionych oraz dzieci zaniedbanych.

         Ś w i e t l i c a. Zorganizowała ją Janina Ladoszowa. Początkowo była prowadzona wyłącznie społecznie. Nie pracujące matki, z których został stworzony specjalny zespół, kolejno dyżurowały w świetlicy. Lokalem jej były pomieszczenia szkolne, użytkowane po lekcjach. Najpierw urządzono pokój do nauki i czytania. Następnie szkoła udostępniła, na zajęcia głośne, salę gimnastyczną i hall. Z czasem przekazała także inne pomieszczenia. Stopniowo poszerzały się formy pracy świetlicy.  Wyłoniły się, prowadzone przez specjalistów, działy pracy świetlicy: sportu (zajęcia ruchowe na powietrzu i w sali, pływanie, saneczkowanie itp.), umuzykalnienie (śpiew – chór, rytmika, orkiestra perkusyjna), zajęcia techniczne (stolarstwo, ślusarstwo, introligatorstwo, modelarstwo, elektromonterstwo). Poza tym dzieci mogły indywidualnie korzystać z nauki muzyki, języków obcych, rytmiki
i rysunku. Uczestniczyły też w zajęciach klubów: gier umysłowych i ruchowych, kursów kukiełkowych. Brały udział w pracach zespołu pełniącego opiekę nad zwierzętami. Z czasem kukiełkarstwo, umuzykalnienie, rytmika i warsztaty wyodrębniły się w samodzielne instytucje RTPD.

         B i b l i o t e k a  d z i e c i ę c a. Powstała w 1931 r. Swoją siedzibę miała w szkole. Maria Arnoldowa – organizatorka i kierowniczka biblioteki – twierdziła, że wcześnie wytworzony nawyk czytania jest ważnym czynnikiem poszerzania horyzontów myślenia dzieci i rozwoju ich zainteresowań. Pierwsze książki do niej zostały zakupione przez WSM. Dobór książek do biblioteki dokonywała Maria Kownacka. Z czasem przy wypożyczalni powstała czytelnia. Doskonaliły się metody pracy z czytelnikiem. Biblioteka, wraz z czytelnią, zdobyły sobie uznanie
i popularność w całej Warszawie. Codziennie była odwiedzana przez 90 – 100 dzieci, 77% z nich to były dzieci z rodzin robotniczych.

         T e a t r  „B a j”. Pierwsze przedstawienia kukiełkowe odbyły się w świetlicy w 1928 r. Ich organizatorem był Szczepan Baczyński. W następnym roku do współpracy przystąpiła M. Kownacka. Od tego momentu nastąpiło przejście od krótkich inscenizacji opowiadań i wierszy do wystawiania sztuk pełnospektaklowych, napisanych specjalnie dla teatrzyku. Od 1930 r. „Baj” stał się odrębną instytucją RTPD. Jego kierownikiem został Jan Wesołowski, a M. Kownacka sprawowała kierownictwo literackie. Muzykę do spektakli komponował lub dobierał odpowiednie melodie J. Wesołowski. Widowiska zaczęły się odbywać systematycznie, w każdą niedzielę, przy wypełnionej sali, także w innych placówkach oświatowych
i kulturalnych Warszawy. Spektakle były odpłatne, ulgowe i bezpłatne. Te ostatnie dla dzieci z baraków dla bezrobotnych.

         Repertuar  „Baja” posiadał cenne wartości wychowawcze i artystyczne.
W „Życiu WSM” napisano: dla pełnego rozwoju psychofizycznego dziecka trzeba nie tylko racjonalnie odżywiać ciało, ale również odżywiać wyobraźnię i kiełkującą świadomość artystyczną...Teatr toruje drogę książce...wychowuje też skuteczniej niż wszelkie moralizowanie i napominanie(1939 r.). Przy „Baju” została utworzona sekcja  pedagogiczna. Od 1936 r. przewodniczył jej prof. S. Baley. Najwięcej spektakli  odbyło się w sezonie 1937/1938. Obejrzało je prawie 39 tys. widzów. Największym powodzeniem cieszyły się spektakle: Jaś i Małgosia,O Kasi, co gąski zgubiła,O straszliwym smoku i dzielnym szewczyku, prześlicznej królewnie i królu GoździkuorazHistoria cała o niebieskich migdałach.

         O g r ó d   s z k o l n y   i   z w i e r z y n i e c.  Koncepcję osiedlowego ogrodu i zwierzyńca opracowała grupa miłośników przyrody, ludzie różnych zawodów. Organizację oraz kierownictwo Ogrodu, RTPD powierzyło nauczycielowi przyrody – Stanisławowi Żemisowi. Ogród spełniał ważne funkcje dydaktyczne i wychowawcze. Był nie tylko terenem poglądowej nauki o życiu, ale także, jak napisano w sprawozdaniu WSM: Ogród to pole, na którym trzeba, obok roślin i zwierząt, pielęgnować zjawiające się kiełki życia społecznego, to miejsce, gdzie się realizuje hasłopraca i współdziałanie. Pierwsze zagonki zagospodarowano w 1931 roku. Ogród był podzielony na 4 części: 1) teren zabawowo – wypoczynkowy (piaskownica, skocznia, tor rowerowy, boisko do siatkówki...); 2) poletka indywidualne i wspólne, uprawiane przez dzieci; 3) ogród szkolny (alpinarium, zioła lecznicze, rośliny wydmowe, akwarium...); 4) ogród ogólny(warzywa, kwiaty, kompostownia...). W ogrodzie szkolnym założono Zwierzyniec. Były w nim: kury, kaczki, bocian, jastrząb, żółw...Dzieci je karmiły, czyściły klatki, gromadziły dla nich żywność na zimę.

         W a r s z t a t y. Początkowo dzieci majsterkowały w ramach zajęć świetlicowych. W 1934 r. zorganizowano w dwóch pomieszczeniach warsztaty: stolarski, ślusarski i introligatorski. W warsztatach wykonywano na użytek placówek dziecięcych i innych instytucji potrzebne pomoce do zajęć, różne urządzenia, zabawki. Można też było, za zwrotem kosztów materiału, wykonywać przedmioty do użytku prywatnego. Praca w warsztatach wyrabiała u dzieci szacunek do pracy fizycznej, rozwijała umiejętności techniczne, uspołeczniała.

         K u r s y  m u z y c z n e. Umuzykalnianie dzieci także rozpoczęto się w świetlicy. Wyodrębniono je w samodzielną jednostkę w 1930 r. W ich ramach uczono gry na fortepianie, wiolonczeli, skrzypkach oraz śpiewu. Prowadzono też chór i orkiestrę perkusyjną. Kursy miały swą biblioteczkę i wypożyczalnię nut. A. Landy w muzyce upatrywał ważnych wartości leczniczo – wychowawczych: Obudzenie zainteresowania dla muzyki jest jedną ze skutecznych form opanowania bardzo trudnych dzieci...dla wielu upośledzonych jest jedynym jasnym punktem w życiu, a dla najliczniejszych, tzw. normalnych, jest  wytchnieniem od nerwowej gorączki życia, odprężeniem w jednostronnym wysiłku intelektualnym. Organizatorką kursów była Wanda Landy.

                   W ramach czasu wolnego dzieci i młodzieży były też prowadzone zajęcia z   p l a s t y k i   i   r y t m i k i. Obejmowano nimi w roku szkolnym 1938/39 ponad stu uczestników. M. Cukierówna prowadziła je dla dzieci młodszych, a M. Wieman dla młodzieży.

* *  *

         RTPD, zapewne jako jedyna  organizacja społeczna okresu międzywojennego, wypracowała kompleksowy program opieki i wychowania dzieci w środowisku zamieszkania. Powstawał on stopniowo, w oparciu o wieloletnie doświadczenia. Pionierską rolę w tym zakresie odegrał Żoliborski Oddział RTPD wraz ze swym głównym jego twórcą, prezesem A. Landym, o którym prof. Maciej Demel w swej książce „Aleksander Landy, życie i dzieło”(1983 r.) napisał, że: ...to, co głosił Doktor, zachowało do dziś świeżość i aktualność, mało tego – niektóre jego koncepcje długo jeszcze będą czekać na tych, którzy potrafią je zrozumieć i zechcą wcielać w życie.

         Ten nowatorski, wielostronny i bogaty dorobek żoliborski sprawdził się w życiu, – w czasie wojny, podczas okupacji i w okresie powojennym. Służył za wzór wielu dotychczasowym rozwiązaniom w zakresie zdrowia, oświaty,  opieki i wychowania dzieci w środowisku zamieszkania. Zapewne nadal będzie użyteczny.

 

Bohdan Tracewski

Wspiera nas:

 

 

 

 

systemy CMS hosting Totum