PROWADZIMY PRZEDSZKOLA, SZKOŁY I PLACÓWKI: CENTRUM REHABILITACJI EDUKACJI I OPIEKI, OŚRODKI ADOPCYJNE, PLACÓWKI PRAW DZIECKA I WSPARCIA RODZINY, DOMY WCZASÓW DZIECIĘCYCH, SZKOLNE SCHRONISKA MŁODZIEŻOWE, WARSZTATY TERAPII ZAJĘCIOWEJ, ŚRODOWISKOWE DOMY SAMOPOMOCY, OŚRODKI OPIEKUŃCZO WYCHOWAWCZE, ŚRODOWISKOWE OGNISKA WYCHOWAWCZE, ŚWIETLICE

CHRONIMY PRAWA DZIECI, POMAGAMY DZIECIOM OSIEROCONYM, UBOGIM ZAGROŻONYM MARGINALIZACJĄ I PATOLOGIĄ SPOŁECZNĄ, PRZEWLEKLE CHORYM I NIEPEŁNOSPRAWNYM

ORGANIZUJEMY WYPOCZYNEK LETNI I ZIMOWY, TURNUSY REHABILITACYJNE, PROFILAKTYCZNE

PROWADZIMY PRZEDSZKOLA, SZKOŁY I PLACÓWKI: CENTRUM REHABILITACJI EDUKACJI I OPIEKI, OŚRODKI ADOPCYJNE, PLACÓWKI PRAW DZIECKA I WSPARCIA RODZINY, DOMY WCZASÓW DZIECIĘCYCH, SZKOLNE SCHRONISKA MŁODZIEŻOWE, WARSZTATY TERAPII ZAJĘCIOWEJ, ŚRODOWISKOWE DOMY SAMOPOMOCY, OŚRODKI OPIEKUŃCZO WYCHOWAWCZE, ŚRODOWISKOWE OGNISKA WYCHOWAWCZE, ŚWIETLICE

PROWADZIMY RZECZNICTWO PRAW DZIECKA, SEJMIKI DZIECIĘCE I MŁODZIEŻOWE, PROGRAMY STREETWORKERSKIE, STAŁE PROGRAMY PROFILAKTYCZNE, ZAPOBIEGANIA PRZEMOCY

ORGANIZUJEMY SZKOLENIA, KONFERENCJE, SEMINARIA, HAPPENINGI, TURNIEJE RODZINNE, KONKURSY ARTYSTYCZNE, EKOLOGICZNE SPORTOWE.

 

 

 

Nr konta: Bank Pekao S.A. O/Warszawa 15 1240 6175 1111 0000 4569 8851

Jerzy Strzałkowski

(1911–1991)

 

   Jerzy Strzałkowski był przyjacielem dzieci i młodzieży oraz m.in. jednym z najwybitniejszych działaczy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, niedoścignionym mistrzem praktycznej pedagogiki społecznej.

 

   Po 1956 r. w Polsce nastąpił burzliwy rozwój środowiskowej działalności opiekuńczo – wychowawczej Towarzystwa. Na fali ówczesnej „odwilży”, w całym kraju zrodziło się wiele inicjatyw społecznych służących dzieciom, m. in. w środowisku zamieszkania. Są działacze, którzy w rozwoju tej działalności odegrali wyjątkowo ważną rolę. Jednym z nich na pewno był p. Jerzy.

   Urodził się 21 lipca 1911 r. w miejscowości Sułtanówka w guberni kijowskiej w carskiej Rosji.Jego rodzice byli potomkami zesłańców syberyjskich, skazanych przez władze carskie za udział w Powstaniu Styczniowym. W okresie międzywojennym był m. in. twórcą i przywódcą Związku Młodzieży z Dalekiego Wschodu, skupiającego i przygotowującego  do samodzielnego życia byłych wychowanków zakładów wychowawczych. Był współpracownikiem Janusza Korczaka. W czasie II wojny światowej był organizatorem i dowódcą Powstańczych Oddziałów Specjalnych „Jerzyki” AK. Po wojnie, w ramach Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, był prezesem Zarządu Dzielnicowego TPD Warszawa Śródmieście, wiceprezesem Zarządu Stołecznego TPD oraz przewodniczącym Komisji ds. Czasu Wolnego Dzieci i Młodzieży Zarządu Głównego TPD.

 

   U Korczaka nauczył się dostrzegać w dziecku człowieka, istotę myślącą i  czującą,  traktować dziecko poważnie, jak równego sobie partnera, którego nie można zawieść. W pracy wychowawczej z dzieckiem konsekwentnie przestrzegał tych prawd i tego samego wymagał od rodziców, środowiskowych działaczy społecznych oraz swoich najbliższych współpracowników. A miał ich wielu.

   Już w okupowanej Warszawie, nie zaprzestając działalności konspiracyjnej, zorganizował zakład opiekuńczo – wychowawczy dla dzieci osieroconych i zagubionych. Były to najczęściej dzieci głodne, niektóre chore, a nawet i ranne. Poszukiwał ich na dworcach, w ruinach zburzonej Warszawy. W Jego placówce znalazły też schronienie dzieci z sierocińca w Ciechanowie.                                                        

   Po wojnie, najważniejszym osiągnięciem p. Jerzego, w ramach działalności w Towarzystwie, były Jego dokonania społeczno - pedagogiczne w miejscu zamieszkania dziecka i rodziny na terenie Muranowa, jednego  z pierwszych osiedli mieszkaniowych wybudowanych po wojnie w Warszawie od podstaw.

   Kiedy objął posadę kierownika administracji osiedla Muranów (1959 r.), było ono już mocno zaniedbane. Poniszczone piwnice i klatki schodowe, powybijane szyby, odrapane i porysowane ściany, brud wyglądający z każdego zakątka, zdewastowana zieleń (trawniki, krzewy i drzewa) – wszystko to dawało znać o sobie na każdym kroku.

   Na osiedlu brak było urządzeń zabawowych dla dzieci na świeżym powietrzu oraz  placówek „pod dachem”, z których dzieci mogłyby korzystać w wolnym czasie. Życie społeczne i sąsiedzkie praktycznie nie istniało. Dzieci Muranowa cieszyły się złą sławą.   Chętnie przypisywano im wszelkie dewastacje.

   Pracę pedagogiczną na osiedlu p. Jerzy rozpoczął od dzieci sprawiających największe kłopoty i trudności wychowawcze. Od tych, które były sprawcami bójek, kradzieży, niszczenia mienia społecznego, piły alkohol, paliły papierosy i wagarowały. Wychodząc z założenia, że dzieci muszą swą energię gdzieś wyładować, postanowił ich naturalną skłonność do aktywności, do „wyżycia się”, skierować na zadania pozytywne – pożyteczne dla nich i współmieszkańców osiedla.

   Na samym początku zaproponował przywódcom nieformalnych grup rówieśniczych, aby ich zespoły wzięły udział  w zazielenianiu osiedla.  Akcja udała się. Dzieci włączyły się w renowację trawników. Zasadziły prawie 20 tys. krzewów i 500 drzewek.  Każde drzewko miało swego opiekuna  i otrzymało  imię dziecka, które je posadziło (Ani, Jurka, Zbyszka...).

   Potem przyszły inne zadania. Dzieci włączyły się do robienia podpórek dla drzewek, do urządzania placów gier i zabaw, a zimą lodowisk, do tworzenia podwórkowych boisk sportowych, wyposażonych w odpowiednie urządzenia i przyrządy lekkoatletyczne oraz boisk do zespołowych gier sportowych. Miały też swój udział w uruchamianiu świetlic środowiskowych oraz przechowalni na sprzęt sportowy i zabawowy. Dzieci wykazywały przy tym wiele samodzielności i zaradności. Często same występowały z różnymi inicjatywami, same dzieliły między siebie obowiązki, zgodnie współdziałały przy pracy. A to, co zrobiły, troskliwie chroniły przed zniszczeniem i dewastacją.

    Zespoły dziecięce, które powstawały dla realizacji tych zadań, stawały się z czasem stałymi zespołami – tzw. „samorządami podwórkowymi”. A z nich wyłaniali się naturalni przywódcy. Na Muranowie nazywano ich wodzirejami. Działalność samorządów stopniowo  stawała się coraz bogatsza. Dzieci pod kierunkiem swego wodzireja same zaczęły organizować sobie zajęcia sportowe, kulturalne i turystyczne. Czuły się współgospodarzami swego podwórka, osiedla i swojego czasu wolnego.

   Dla p. Jerzego i Jego najbliższych współpracowników, samorządność dziecięca stała się podstawową metodą wychowawczą. Samorząd podwórkowy okazał się bowiem doskonałą, bardzo naturalną i skuteczną metodą wychowania, bardzo wartościową formą życia społecznego, prowadzącego do uspołeczniania dzieci i młodzieży.

   Początkowo rodzice z rezerwą podchodzili do działalności swych pociech. Z czasem jednak zaczęli wykazywać coraz większe zainteresowanie tym, co one robią i stopniowo  czynnie wspierać ich aktywność. Dla poszerzenia i zwiększenia skuteczności swej działalności, rodzice zrzeszali się w środowiskowych kołach TPD. Powstało ich 9, liczyły około 700 członków. Były to bardzo żywe ośrodki społecznego działania. Wspierały one nie tylko aktywność dziecięcą, ale także uspołeczniały rodziców i innych mieszkańców osiedla. Kształtowały ich postawy pełne życzliwości dla dzieci oraz zrozumienia ich spraw i  praw. Członkowie koła - w trakcie społecznej działalności z dziećmi – zdobywali wiedzę i umiejętności pedagogiczne, co nie pozostawało też bez wpływu na pozostałych mieszkańców osiedla.

   Działalność społeczna dzieci, młodzieży i dorosłych - z inspiracji i przy wsparciu p. Jerzego – stopniowo się rozrastała i wzbogacała.

   Warto odnotować, że na Muranowie powstało i twórczo działało koło TPD, zorganizowane przez działacza ZHP Witolda Kozłowskiego, który wydawał bardzo interesujące pisemko kulturalne dla dzieci i młodzieży "Korespondent Wszędobylski".

  Oprócz kół TPD bardzo ożywioną działalność sportową prowadziło ognisko Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej "Smok”, którego zarząd składał się z uspołecznionej młodzieży Muranowa.

    Na osiedlu, przy dużym wsparciu i zaangażowaniu młodych i bardzo młodych mieszkańców, powstał „Społeczny Ośrodek Kulturalno – Oświatowy”. Stał się on siedzibą – utworzonego na Muranowie -  Zarządu  Samorządów Podwórkowych, nazywanego też   „Republiką Dziecięco – Młodzieżową Muranowa”. Ośrodek z czasem rozwinął wielostronną działalność.  Stał się centrum poczynań wychowawczych, społecznych, kulturalnych, sportowych, turystycznych oraz akcji letniej i zimowej. Przez wiele lat dobrze służył dzieciom i młodzieży jak również dorosłym.

   Na Muranowie organizowane były małe formy wczasów i półkolonie. Poza tym dzieci wyjeżdżały stąd na biwaki, obozy stałe i wędrowne, a także obozy szkoleniowe dla wodzirejów samorządów podwórkowych. Kadrę kierowniczą tych placówek wczasowych stanowili doświadczeni pedagodzy po Akademii Wychowania Fizycznego i Uniwersytecie. Natomiast funkcje wychowawców, co było specyfiką placówek muranowskich, spełniała sama młodzież, po ukończeniu specjalnych kursów dla wychowawców młodzieżowych TPD. Po takim przygotowaniu młodzież świetnie sobie radziła.

   W wyniku inspiracji i społecznej działalności p. Jerzego oraz aktywności dzieci, młodzieży i dorosłych mieszkańców, zrzeszonych w kołach TPD, a także i tych niezrzeszonych, osiedle, po kilku latach, całkowicie się odmieniło. Wyładniało, zmniejszyły się szkody.  Zaczęło tętnić bogatym  społecznym życiem młodocianych i dorosłych. Przekształciło się w środowisko wychowawcze przyjazne wszystkim mieszkańcom, a zwłaszcza dzieciom i młodzieży.  Był to niewątpliwy i wyjątkowo cenny sukces p. Jerzego.

   Osiągnięte rezultaty społeczne i wychowawcze Muranowa wzbudzały duże zainteresowanie wśród działaczy Towarzystwa, ale także pracowników administracji osiedli mieszkaniowych oraz władz samorządowych i państwowych odpowiedzialnych za ich prawidłowe funkcjonowanie na terenie całego kraju.

   Z wizytą do Muranowa przyjeżdżały liczne wycieczki z kraju i z zagranicy. Ich uczestnicy mieli możliwość zapoznania się z dorobkiem społeczno - pedagogicznym osiedla. Działaczy Towarzystwa interesował przede wszystkim rozwój samorządności dzieci i młodzieży w miejscu zamieszkania i wykorzystanie jej dla realizacji ważnych celów  społecznych i wychowawczych. Szczególne zainteresowanie odwiedzających osiedle Muranów  wzbudzały zawsze osobiste przemyślenia i osiągnięcia p. Jerzego, a zwłaszcza Jego umiejętność inicjowania rozwoju ruchu społecznego, budowania społecznych postaw i zachowań mieszkańców, a zwłaszcza dzieci i młodzieży osiedla.

 

   Więzi i przyjaźnie, które zrodziły się między dziećmi i młodzieżą w okresie twórczej działalności pedagogicznej p. Jerzego na Muranowie, przetrwały do dnia dzisiejszego. Byli Jego wychowankowie i przyjaciele stanowią jedną wielką społeczną rodzinę. Nadal spotykają się i kontaktują ze sobą oraz wspierają w potrzebie. Co roku są razem. Spotykają się tłumnie m.in. w każdą pierwszą niedzielę września w Kampinosie, na pamiątkę zwycięskiej bitwy stoczonej w Pociesze  przez „Jerzyków” pod dowództwem p. Jerzego z wojskiem niemieckim; 1  sierpnia, w rocznicę Powstania Warszawskiego, w Jerzyskach k. Wołomina,  a także w każdą trzecią środę miesiąca - na pamiątkę walk stoczonych przez Powstańcze Oddziały Specjalne „Jerzyki” -  w Domu Kombatanta na ul. Długiej w Warszawie.

   Pan Jerzy, za swą bogatą społeczną działalność, pracę i walkę, został  uhonorowany wysokimi odznaczeniami państwowymi, bojowymi i społecznymi. Za całokształt nowatorskiej i spolegliwej działalności na rzecz dzieci i młodzieży oraz ich rodziców został wyróżniony przez Zarząd Główny TPD następującymi odznaczeniami Towarzystwa: „Odznaką Przyjaciela Dziecka”, „Medalem dr. H. Jordana”, „Srebrną Odznaką Zasłużonego Działacza TPD” oraz „Złotą Odznaką Zasłużonego Działacza TPD”.

   Jedna z alejek Muranowa, w uznaniu zasług p. Jerzego dla tego osiedla, otrzymała w 2012 r. nazwę: Al. im.  płk. Jerzego Strzałkowskiego.

   Pan Jerzy nigdy nie zawiódł dzieci i młodzieży. Zawsze był do ich dyspozycji. Jak tylko była taka potrzeba – przytulił, cierpliwie wysłuchał, poradził i skutecznie pomógł. Był uwielbiany przez swoich podopiecznych i wychowanków. Wierzyli Mu bezgranicznie. Był dla nich najważniejszym społecznym autorytetem. Cieszył się też najwyższym uznaniem i szacunkiem wśród dorosłych, w tym działaczy TPD, mieszkańców Muranowa, współpracowników i przyjaciół, a także wszystkich, którzy Go znali. Był też bardzo  cenionym   autorytetem dla władz państwowych i samorządowych w sprawach społecznych i opiekuńczo – wychowawczych. Pozostawił po sobie wielu wspaniałych następców.

Bohdan Tracewski