PROWADZIMY PRZEDSZKOLA, SZKOŁY I PLACÓWKI: CENTRUM REHABILITACJI EDUKACJI I OPIEKI, OŚRODKI ADOPCYJNE, PLACÓWKI PRAW DZIECKA I WSPARCIA RODZINY, DOMY WCZASÓW DZIECIĘCYCH, SZKOLNE SCHRONISKA MŁODZIEŻOWE, WARSZTATY TERAPII ZAJĘCIOWEJ, ŚRODOWISKOWE DOMY SAMOPOMOCY, OŚRODKI OPIEKUŃCZO WYCHOWAWCZE, ŚRODOWISKOWE OGNISKA WYCHOWAWCZE, ŚWIETLICE

CHRONIMY PRAWA DZIECI, POMAGAMY DZIECIOM OSIEROCONYM, UBOGIM ZAGROŻONYM MARGINALIZACJĄ I PATOLOGIĄ SPOŁECZNĄ, PRZEWLEKLE CHORYM I NIEPEŁNOSPRAWNYM

ORGANIZUJEMY WYPOCZYNEK LETNI I ZIMOWY, TURNUSY REHABILITACYJNE, PROFILAKTYCZNE

PROWADZIMY PRZEDSZKOLA, SZKOŁY I PLACÓWKI: CENTRUM REHABILITACJI EDUKACJI I OPIEKI, OŚRODKI ADOPCYJNE, PLACÓWKI PRAW DZIECKA I WSPARCIA RODZINY, DOMY WCZASÓW DZIECIĘCYCH, SZKOLNE SCHRONISKA MŁODZIEŻOWE, WARSZTATY TERAPII ZAJĘCIOWEJ, ŚRODOWISKOWE DOMY SAMOPOMOCY, OŚRODKI OPIEKUŃCZO WYCHOWAWCZE, ŚRODOWISKOWE OGNISKA WYCHOWAWCZE, ŚWIETLICE

PROWADZIMY RZECZNICTWO PRAW DZIECKA, SEJMIKI DZIECIĘCE I MŁODZIEŻOWE, PROGRAMY STREETWORKERSKIE, STAŁE PROGRAMY PROFILAKTYCZNE, ZAPOBIEGANIA PRZEMOCY

ORGANIZUJEMY SZKOLENIA, KONFERENCJE, SEMINARIA, HAPPENINGI, TURNIEJE RODZINNE, KONKURSY ARTYSTYCZNE, EKOLOGICZNE SPORTOWE.

 

 

 

Nr konta: Bank Pekao S.A. O/Warszawa 15 1240 6175 1111 0000 4569 8851

Działalność społeczno - wychowawcza Muranowa

Muranów zbudowano w drugiej połowie lat 40-tych XX wieku jako jedno z pierwszych  - po zniszczeniach wojennych - osiedli mieszkaniowych w Warszawie. Zasiedlane było do połowy lat 50-tych. Pierwszymi mieszkańcami osiedla byli głównie wyżsi urzędnicy państwowi, niedawni budowniczowie Muranowa oraz Trasy W-Z. Gdy w okresie późniejszym wybudowano osiedla o wyższym standardzie,  prominenci stopniowo wyprowadzali się z Muranowa,  a na ich miejsce kwaterowano wielodzietne rodziny robotnicze, z peryferii Warszawy oraz okolicznych wsi i miasteczek.  Osiedle Muranów mieści się  w obrębie ulic: Jana Pawła II, Solidarności, Żelaznej i Dzielnej. Osiedle, o którym mowa to rejon ówczesnej Administracji Domów Mieszkalnych nr 12 (ADM). W tym okresie na Muranowie było 70 budynków mieszkalnych,  z około 20 tysiącami mieszkańców( w tym 3 tys. dzieci i młodzieży), 3 szkoły podstawowe i 2 licealne.

  Pod koniec września 1959 r. kierownictwo ADM nr 12, obejmuje Jerzy Strzałkowski - wybitny społecznik i pedagog, działacz Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, współpracownik dr. Janusza Korczaka i komendant konspiracyjnej organizacji wojskowej z okresu II Wojny Światowej pn. Powstańcze Oddziały Specjalne „Jerzyki” AK. Zastał osiedle ogólnie zdewastowane, wymagające wielu remontów i napraw. Szczególnie złe wrażenie robiły powybijane szyby na klatkach schodowych i w piwnicach, a także wydeptane trawniki i resztki kompletnie zaniedbanych byłych piaskownic dla dzieci. Do tego dochodziły jeszcze liczne przejawy  chuligaństwa, alkoholizmu i drobnych kradzieży wśród młodzieży i dorosłych.  Milicja Obywatelska ( MO ) miała także dużo pracy z wagarowiczami, którzy na dachach domów,  strychach i innych zakamarkach, dających dobre schronienie, urządzali sobie gry w karty, picie wódki itp.  „zajęcia”.

   Po zapoznaniu się z sytuacją,  nowy kierownik  przedstawił swój program działania na kilku spotkaniach z ówczesnymi działaczami społecznymi Rady Osiedla i komitetów blokowych. Realizacja tego programu miała uczynić z mieszkańców współgospodarzy osiedla. Ponieważ nie wzbudził on ich zainteresowania, a także wśród innych dorosłych mieszkańców , załoga ADM-u, pod kierownictwem pana J. Strzałkowskiego,  zajęła się sprawami dzieci i młodzieży. To niektórzy z nich wyrządzali wówczas najwięcej szkód na osiedlu. Nowy program pracy administracji, nie przewidywał rezygnacji z chęci zdobycia społeczeństwa dorosłego dla współgospodarzenia osiedlem. Postanowiono tylko cel ten osiągnąć w inny sposób. Czynnikiem mobilizującym w nowym planie działania stały się dzieci. Znana była  i jest dalej aktualna, niechęć mieszkańców wielkich miast do wszelkich kontaktów ze współmieszkańcami. Prowadzi to do obojętności i bierności środowiska, wobec spraw wymagających wspólnych wysiłków. Jedyną siłą wywołującą w środowisku mieszkalnym konieczność kontaktowania się,  są dzieci.

    Współpracę z dziećmi i młodzieżą rozpoczęto więc od dokładnego zapoznania się z ich potrzebami. Pierwsze kontakty dotyczyły najczęściej najtrudniejszych grup dzieci i młodzieży, które  w tym czasie sprawiały najwięcej kłopotów Administracji, MO, Sądom dla nieletnich, a przede wszystkim mieszkańcom Muranowa. Już pierwsze kontakty z tą młodzieżą, najczęściej przyprowadzaną do p. J. Strzałkowskiego przez dozorcę lub milicję, w sytuacjach konfliktowych, wskazywały na podstawowe potrzeby dzieci i młodzieży. Z reguły potrzeby te były realne do zaspokojenia w ramach działalności statutowej ówczesnej ADM. Kierownik zamiast prawienia morałów czy karania przyprowadzanych winowajców, rozważał z nimi jak można  lepiej organizować wolny czas młodzieży i dzieci na osiedlu. Na początku wspomniani wyżej milicjanci,  dozorcy oraz przygodni mieszkańcy, gorszyli się, że z takimi „łobuzami” kierownik chce współgospodarzyć Osiedlem. Najczęściej jednak ci winowajcy, po takich rozmowach zjawiali się ze swoimi kolegami i z zapałem podejmowali różne prace, w zamian  za obietnicę wygospodarowania miejsca na place zabaw, czy boiska do gry w piłkę.

    Przystąpiono więc do wytyczania, kosztem wątpliwej jakości trawników, terenów do zabaw dla dzieci i boisk sportowych. W efekcie ADM w krótkim czasie, niewielkim nakładem finansowym, przy czynnym udziale młodzieży muranowskiej, urządziła 8 podwórkowych placów gier i zabaw, oraz 3 boiska podwórkowe do zespołowych gier sportowych. Były to boiska do siatkówki i koszykówki. Młodzież chętnie także uczestniczyła w kopaniu trawników, sadzeniu kwiatów i drzewek w ramach porządkowania i zazieleniania osiedla. Posadzonym drzewkom, dzieci często nadawały swoje imiona i osobiście się nimi opiekowały.  Maria Klimowa we fragmencie artykułu pt. Administrator z Muranowa („Przyjaciel Dziecka” Nr 7-8 z 1961r.), tak opisuje jedną ze sławniejszych akcji na Muranowie, z tego okresu:

    „Zepsuty kran, źle grzejące kaloryfery, przeciekający dach – to sprawy, z którymi najczęściej zwracamy się do administracji naszych domów.  W Warszawie na Muranowie jest taki ADM, do którego nie tylko dorośli przychodzą ze swymi kłopotami. Równie częstymi gośćmi tam przedstawiciele najmłodszego pokolenia. I nic dziwnego.  Jerzy Strzałkowski – kierownik ADM 12 na Muranowie i jego zastępca – Eugeniusz Rybałko – to prawdziwi przyjaciele młodzieży. Rozumieją doskonale, znają jej potrzeby i dążenia, starają się na terenie, który pozostaje pod ich opieką, stworzyć warunki umożliwiające młodzieży pełne wyżycie się.

    W ciągu kilku godzin, które spędziłam w pokoju kierownika administracji, przewinęło się tu wielu chłopców. (…..)  Wiosną ubiegłego roku ADM zawarł z przywódcami dziecięcych grup, pakt o współpracy i wzajemnej pomocy. Na początku przystąpiono do wielkiej akcji sadzenia drzewek i krzewów. Młodzież Muranowa zasadziła na swoim osiedlu 20 tysięcy drzew i krzewów i objęła nad nimi opiekę. Na każdym drzewku zawieszono kartkę z napisem przez kogo i kiedy zostało posadzone. „Właściciele” drzewek stanęli do wielkiego współzawodnictwa o to, kto najlepiej i najtroskliwiej opiekował się będzie drzewkiem. (….)

    Następna akcja nosiła posmak wielkiej przygody. Młode drzewka potrzebują podpórek. W Warszawie niełatwo je zdobyć,  a przy tym trzeba   słono za nie zapłacić. Może przywieziemy je z lasu? - zaproponował Eugeniusz Rybałko na jednym z zebrań z „przywódcami”, na którym rozmawiano o najpilniejszych potrzebach terenu.(...) I pan Eugeniusz poprowadził 15 najśmielszych chłopaków z Muranowa na wyprawę do Puszczy po żerdzie. Przywieziono z niej nie tylko pełną przyczepę żerdzi, zakupionych w Kampinosie,  ale również mnóstwo niezapomnianych wspomnień,  jakich dostarcza zawsze miejskim dzieciom zetknięcie z przyrodą.(...)

    Ale wracajmy do żerdzi. Przywieziono ich tyle, że nie tylko starczyło na podpórki, ale jeszcze mnóstwo \zostało. Chłopcy postanowili zrobić z nich ławki i ustawić na osiedlu. Poszły w ruch piły, młotki i gwoździe. Do dzisiejszego dnia stoją na Muranowie własnoręcznie przez chłopaków zmajstrowane ławki z kampinoskich żerdzi”.

    Urządzone obiekty sportowe stały się centralnymi punktami spotkań i działalności społecznej dzieci, młodzieży i dorosłych mieszkańców Muranowa. Wspólna budowa obiektów, a następnie udział w różnego rodzaju zawodach, olimpiadach i pokazach sportowych, a także uczestniczenie w bieżącej konserwacji obiektów, przyczyniał się do ścisłych więzi koleżeńskich wśród różnych grup dzieci i młodzieży. Miały również pozytywny wpływ na przekształcanie pojęcia własności społecznej wśród dzieci i młodzieży, w szczególności tej trudnej. Ci, którzy do niedawna dewastowali osiedle i byli za to napiętnowani, stawali się budowniczymi obiektów, a następnie  ich opiekunami (czasami nadgorliwymi) i stróżami porządku publicznego na osiedlu.

    Dodatkowym efektem tego działania ADM,  było stopniowe włączanie się dorosłych mieszkańców, najczęściej rodziców, którzy początkowo z okien swoich mieszkań obserwując swe pociechy, nieufnie oceniali poczynania administracji.  Były to widoczne początki realizacji „tajnego” planu Kierownika, zmierzającego do pozyskania - dla  sprawy uspołecznienia mieszkańców - ich dzieci. Godnym odnotowania jest to, że pierwszym czynnikiem inspirującym i integrującym działanie społeczne mieszkańców Muranowa, była kultura fizyczna dzieci, młodzieży i częściowo dorosłych. Dopiero w dalszej kolejności wyłoniła się potrzeba wygospodarowywania przez ADM lokali na bazy systematycznej i planowej działalności społeczno-wychowawczej. Powstawać więc zaczęły pierwsze świetlice przyblokowe i osiedlowe, których ogółem urządzono 7 oraz 3 tzw. „chatki puchatki”. Na siedziby świetlic wykorzystano odpowiednio wyremontowane i            urządzone piwnice i lokale byłych pralni blokowych, w tym okresie już często nie używanych przez lokatorów. Na wspomniane wyżej „chatki puchatki” zaadaptowano śmietniki, które odpowiednio urządzone i pięknie wymalowane, według pomysłów dzieci, służyły za magazyny sprzętu przy boiskach i lodowiskach w okresie zimowym. W rozwoju działalności świetlicowej dużą rolę odegrał Zarząd Stołeczny Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, którego działalność na Muranowie zainicjował  pan J. Strzałkowski, ówczesny wiceprezes Zarządu Stołecznego TPD.

    Powstający stopniowo ruch społeczno-wychowawczy i kulturalny, zaczął obejmować swym zasięgiem całą społeczność muranowską. Osiedle wyraźnie zmierzało w kierunku środowiska wychowawczego w miejscu zamieszkania. Powołano cały szereg terenowych ogniw organizacji społecznych, które zajęły się poszczególnymi kierunkami działalności.

  • Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w ośmiu terenowych kołach, skupiające około 1300 członków, zajęło się opieką i pracą społeczno-wychowawczą dzieci w świetlicach osiedlowych. W okresie późniejszym także organizacją wakacyjnego wypoczynku dzieci i młodzieży.
  • Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej – Ognisko „Smok” - organizowało zajęcia rekreacyjno - sportowe.
  • ñ  Klub Rencistów obejmujący około 60 osób organizował spotkania i imprezy dla osiedlowych seniorów.
  • ñ  Poza tym na terenie Muranowa działała także drużyna harcerska zajmująca się redagowaniem gazetki o tematyce muranowskiej p.n. „Korespondent Wszędobylski”.
  • Poradnia dla samorządów podwórkowych dzieci i młodzieży.
  • Koło TPD specjalnej troski, zajmujące się dziećmi upośledzonymi, wspomagające rodziców w nauczaniu  dzieci podstawowych funkcji życiowych. Była to w tym okresie jedyna tego typu placówka w kraju.
  • Działało także Koło TPD przy ADM, którego członkami byli pracownicy ADM, niektórzy dozorcy oraz dwóch milicjantów – dzielnicowych z osiedla Muranów.
  • Zarząd Samorządów Podwórkowych, składający się z najaktywniejszych wodzirejów podwórkowych, 14 – 17 letnich dziewcząt i chłopców z osiedla Muranów.
  • Ostatnim etapem powstawania organizacji społeczno-wychowawczych na Muranowie, było powołanie Społecznego Ośrodka Kulturalno-Wychowawczego TPD. Ośrodek mieścił się w dużym kilkuizbowym lokalu byłej pralni osiedlowej, wygospodarowanym i  przystosowanym do pełnienia nowej funkcji. W Ośrodku działał Zarząd Samorządów Podwórkowych. Ośrodkiem formalnie kierował pracownik etatowy z TPD, (w późniejszym okresie pracownik Wydziału Kultury Stołecznej Rady Narodowej). Z lokalu Ośrodka korzystały także niektóre wymienione placówki i organizacje.

  Równolegle do działalności społeczno-wychowawczej dorosłych mieszkańców osiedla  kształtował się także model  organizacyjny samorządności dzieci i młodzieży. W początkowej fazie dzieci i młodzież działała w luźnych grupach wodzirejów podwórkowych, często przypadkowych, zjednoczonych na okres wykonywania jakiejś konkretnej pracy. Następnie wyłaniały się stałe grupy wodzirejów podwórkowych. Potem powstawały tzw. komitety dziecięce i samorządy podwórkowe. W miarę dorastania dzieci, powstawał młodzieżowy ruch społeczny, który przybierał nową, wyższą formę organizacyjną.

    Powołany zostaje Zarząd Samorządów Podwórkowych, który działa przy w/wspomnianym Społecznym Ośrodku Kulturalno-Wychowawczym. Zarząd skupił najaktywniejszą młodzież, wyrosłą w działaniu społecznym na muranowskich podwórkach. Dalszym etapem rozwoju i przemian w młodzieżowym ruchu samorządowym osiedla było powołanie tzw. kadry młodzieżowej, której potrzeba wyłoniła się z chwilą przystąpienia do organizacji akcji letniej i zimowej dla dzieci z muranowskich podwórek. Ta muranowska kadra młodzieżowa korzystała z kursów szkoleniowych dla instruktorów młodzieżowych, organizowanych przez Zarząd Stołeczny TPD. Przeszkoleni 15-17 letni chłopcy i dziewczęta, aktywiści z Muranowa, obejmowali funkcje wychowawców młodzieżowych na koloniach letnich i zimowiskach, biwakach, obozach wędrownych oraz małych formach wczasów w mieście.

    Oczywiście funkcje kierownicze i gospodarczo-finansowe, pełniły osoby dorosłe w pełni przygotowane do tej pracy. Działalność ta, choć z małymi oporami, była w pełni akceptowana przez ówczesne władze oświatowe. Należy podkreślić, że w czasie kilkuletniej działalności w tym zakresie, nie odnotowano żadnego poważniejszego nieszczęśliwego wypadku wśród podopiecznych. Osobiście, jako były pracownik Zarządu Stołecznego TPD, a potem działacz społeczny, prowadziłem 2 turnusy takiej kolonii. Było to w 1965 roku w Skwierzynie, w dawnym woj. szczecińskim.

    W ten sposób młode pokolenie muranowskie miało zapewnioną swego rodzaju drożność w działaniu społecznym. Od komitetu dziecięcego poprzez różne szczeble i formy działania, dochodzili do pełnowartościowego dorosłego działacza społecznego.

    Działalność społeczno-wychowawcza i gospodarcza ADM nr12 na Muranowie była bardzo pozytywnie oceniana przez ówczesne władze urzędowe, organizacje społeczne, naukowe oraz media. Powodem tego były autentyczne sukcesy  społeczno-wychowawcze i gospodarcze uzyskiwane przez działaczy społecznych Muranowa i pracowników ADM nr12. Jednym z ważnych efektów tego, było zorganizowanie przez Ministerstwo Gospodarki Komunalnej, ogólnopolskiej konferencji, poświęconej działalności ADM-ów w kraju. Konferencję zorganizowano na Muranowie w 1961 roku. Wynikiem konferencji było m.in. wydanie zarządzenia Ministra Gospodarki Komunalnej zalecającego wykorzystanie doświadczeń muranowskich w pracy wszystkich ADM-ów  w Polsce. (MinisterGospodarkiKomunalnejNr-ME-29/61,Warszawadn.18.05.61r)

    W 1963r. Muranów był gospodarzem I Ogólnopolskiego Zlotu Samorządów Podwórkowych TPD. Uczestnicy Zlotu zostali zakwaterowani  (bezpłatnie) w domach rodzin muranowskich, zaangażowanych w działalność kół TPD.

           Inne pozytywne efekty działalności ADM na Muranowie były nie mniej ważne:

  •  Zmalała drugoroczność uczniów w okolicznych szkołach, o czym informowały dyrekcje szkół.
  •  W sądach dla nieletnich zmniejszyła się liczba rozpraw dotyczących wykroczeń wśród dzieci i młodzieży.
  •  Wyraźnie wzrosło zainteresowanie mieszkańców sprawami osiedla jako wspólnej własności.
  •  W prasie ukazywały się liczne artykuły o pozytywnej treści i bardzo sugestywnych tytułach, jak np. „Muranowem rządzą mieszkańcy”, „Wychowanie na podwórku”, „Takich gospodarzy należy życzyć każdej posesji w Polsce” , „Na Muranowie u pana kierownika”, „Dzieci Muranowa”, czy „Ojciec tysiąca dzieci”.
  • Tematyka działalności społeczno-wychowawczej na Muranowie stała się obiektem prac magisterskich i doktorskich uczelni pedagogicznych.
  • Jednocześnie osiedle Muranów, które w okresie letnim przekształcało się w rezerwat zieleni, odwiedzały liczne wycieczki z kraju i zagranicy.            

    Działalność całego zespołu pracowniczego ADM nr 12 (w skład którego wchodzili członkowie TPD), pod  kierownictwem J. Strzałkowskiego, zaowocowała z czasem, uruchomieniem na terenie  Muranowa środowiska wychowawczego. Jak się bowiem okazało, zespołowa praca społeczna dzieci, młodzieży i dorosłych na terenie osiedla zbliżyła ich do siebie, zacieśniła między nimi więzi sąsiedzkie. Dorosłych nauczyła też rozumienia i poznawania dzieci,  skłaniała do obrony i wychowywania także cudzych dzieci, uczyła ich współdziałania. Środowisko sąsiedzkie, z obojętnego wobec młodego pokolenia, stopniowo przekształcało się w środowisko wrażliwe na jego zagrożenia i potrzeby, stawało się mu przyjazne, życzliwe i pomocne, a więc: środowiskiem wychowawczym. Był to więc wyjątkowo cenny eksperyment społeczno – pedagogiczny, który okazał się wielkim sukcesem. A p. J. Strzałkowski stał się jednym z głównych współtwórców pedagogiki podwórkowej – organizacji i rozwoju środowiska wychowawczego w miejscu zamieszkania.

   Jednocześnie sukcesy te i osiągnięcia gospodarczo-administracyjne ADM, stają się niewygodne dla miejscowych notabli – bezpośrednich zwierzchników kierownika J. Strzałkowskiego, którzy czują się pomijani w pozytywnych ocenach działalności muranowskiej ADM.

  Zaczynają być odczuwalne różne intrygi i insynuacje podważające wartość tych osiągnięć. Nasyłane liczne kontrole sugerowały m.in. konieczność zmian dotychczasowej działalności społecznej w kierunku etatyzacji. Wprowadzenie etatowych pracowników do świetlic było całkowicie sprzeczne z ideą samorządności. Zdaniem J. Strzałkowskiego, etatowy kierownik świetlicy, zobowiązany do prowadzenia biurokratycznej dokumentacji (plany pracy, listy obecności, sprawozdania, oceny itp.) spowoduje, że świetlica środowiskowa stanie się czystym przedłużeniem często nielubianej przez dzieci szkoły. Wśród różnych prób zdezawuowania działalności społeczno-wychowawczej na Muranowie, w owych czasach, najgroźniejszą była próba upolitycznienia sprawy.

 Przejawem tego były przypadki wzywania na „rozmowy” do pałacu Mosto-wskich (siedziba ówczesnej Komendy Stołecznej Milicji Obywatelskiej) niektórych działaczy młodzieżowych z Muranowa.  W takiej atmosferze  J. Strzałkowski, który w sprawach wychowawczych nie godził się z ocenami przełożonych, dostaje propozycję zmiany pracy na „wyższym stanowisku”, a następnie po jej nieprzyjęciu – 30 maja 1967 roku otrzymuje wymówienie z pracy. Odchodząc zostawił kilka pokoleń wychowanków, którzy w dużej mierze poszli w jego ślady. Wielu z nich zawdzięcza mu swe uspołecznienie, tolerancję, umiejętność współdziałania oraz twórczego i spolegliwego życia w społeczeństwie demokratycznym.

    Na Muranowie pozostał także fizyczny ślad Jego działalności. W 20 rocznicę śmierci, z inicjatywy byłych wychowanków, ufundowana została tablica pamiątkowa, a jedną z ulic Muranowa nazwano „Aleją płk. Jerzego Strzałkowskiego”.

 

Bronisław Rybałko

Rozliczenie E-PIT zrealizujesz w PITax.pl Łatwe podatki w ramach współpracy z IWOP