PROWADZIMY PRZEDSZKOLA, SZKOŁY I PLACÓWKI: CENTRUM REHABILITACJI EDUKACJI I OPIEKI, OŚRODKI ADOPCYJNE, PLACÓWKI PRAW DZIECKA I WSPARCIA RODZINY, DOMY WCZASÓW DZIECIĘCYCH, SZKOLNE SCHRONISKA MŁODZIEŻOWE, WARSZTATY TERAPII ZAJĘCIOWEJ, ŚRODOWISKOWE DOMY SAMOPOMOCY, OŚRODKI OPIEKUŃCZO WYCHOWAWCZE, ŚRODOWISKOWE OGNISKA WYCHOWAWCZE, ŚWIETLICE

CHRONIMY PRAWA DZIECI, POMAGAMY DZIECIOM OSIEROCONYM, UBOGIM ZAGROŻONYM MARGINALIZACJĄ I PATOLOGIĄ SPOŁECZNĄ, PRZEWLEKLE CHORYM I NIEPEŁNOSPRAWNYM

ORGANIZUJEMY WYPOCZYNEK LETNI I ZIMOWY, TURNUSY REHABILITACYJNE, PROFILAKTYCZNE

PROWADZIMY PRZEDSZKOLA, SZKOŁY I PLACÓWKI: CENTRUM REHABILITACJI EDUKACJI I OPIEKI, OŚRODKI ADOPCYJNE, PLACÓWKI PRAW DZIECKA I WSPARCIA RODZINY, DOMY WCZASÓW DZIECIĘCYCH, SZKOLNE SCHRONISKA MŁODZIEŻOWE, WARSZTATY TERAPII ZAJĘCIOWEJ, ŚRODOWISKOWE DOMY SAMOPOMOCY, OŚRODKI OPIEKUŃCZO WYCHOWAWCZE, ŚRODOWISKOWE OGNISKA WYCHOWAWCZE, ŚWIETLICE

PROWADZIMY RZECZNICTWO PRAW DZIECKA, SEJMIKI DZIECIĘCE I MŁODZIEŻOWE, PROGRAMY STREETWORKERSKIE, STAŁE PROGRAMY PROFILAKTYCZNE, ZAPOBIEGANIA PRZEMOCY

ORGANIZUJEMY SZKOLENIA, KONFERENCJE, SEMINARIA, HAPPENINGI, TURNIEJE RODZINNE, KONKURSY ARTYSTYCZNE, EKOLOGICZNE SPORTOWE.

 

 

 

Nr konta: Bank Pekao S.A. O/Warszawa 15 1240 6175 1111 0000 4569 8851

Robotnicze Towarzystwo Przyjaciół Dzieci (RTPD)

Wrocław, ul. Kręta nr 1/3

 

W rozmowie z moją mamą Weroniką Rumińską (ur. 20.02.1919) zanotowałem:. W czerwcu 1944 r Niemcy zabrali nas z Wilna na roboty do Breslau – Wrocławia. Uciekając przed inwazją Sowietów, wieźli nas z sobą na zachód. Wyzwolenie przez aliantów i koniec wojny - maj-1945 r. zastał nas w Hamburgu. Wkrótce potem dostaliśmy się do alianckiego obozu repatriacyjnego w Siegen, między Kilonią a Bonn (Niemcy). W czerwcu 1946 r przyjechaliśmy do Wrocławia do odnalezionego przez PCK męża i ojca – Janusza, nie widzianego od 1939 r. gdy został wezwany do wojska w Krakowie.

Jadąc tramwajem z dworca PKP Nadodrze na Biskupin, Mama poznała starszą panią, sędzinę o nazwisku Podwysocka, dzięki której w lipcu dostała pracę w RTPD na ul. Krętej na stanowisku kierownika działu personalnego i socjalnego oraz pokoik służbowy na zamieszkanie. Pracowała tam do 1950 r.

RTPD na ul. Krętej nr 1/3. Budynek 20-to osiowy, dwupiętrowy, z dachem dwuspadowym, usytuowany szczytem do ulicy. Równolegle do ulicy stoi budynek z k. XIX w. z czerwonej cegły klinkierowej. Była to bursa dla studentów Politechniki Wrocławskiej przeniesiona później na dawną ul. Józefa Niedzielskiego, ob. Henryka Brodatego.

Dyrektorką na Krętej była inż. Halina Dąbrowska. Kancelistką a następnie samodzielnym

referentem do spraw personalnych - Weronika Rumińska.

Głównym księgowym i odpowiedzialnym za sprawy finansowe był pan Tim, który miał żonę i dwóch synów. Mieszkali opodal, na ul. Słowiańskiej. Po jego odejściu na tym stanowisku pracowała pani Wanda Mucha, a my z Mamą zamieszkaliśmy na Słowiańskiej w

mieszkaniu państwa Timów.

Mój Ojciec – Janusz Rumiński, od września 1945 r. był Harcmistrzem i współtwórcą odnowy ZHP we Wrocławiu, komendantem Hufca im. Zawiszy Czarnego. Harcerze tego hufca nosili czarne chusty. W 1947 r. Zorganizował i był komendantem obozu harcerskiego w

lasach Pawłowa Trzebnickiego. Tam z kolegami złożyłem ślubowanie a ojciec przypiął mi na

piersi Krzyż Harcerski. W RTPD zorganizował kurs wychowawczyń kolonijnych, uczył tańca

i śpiewu.

Na Krętej był też żłobek dla dzieci, w którym pracowała jako pielęgniarka pani Leonia Cząstka, kochana przez wszystkich za swą dobroć i opiekuńczość, nazywana siostrą Lonią (ur. 16.09.1910 we Lwowie, zm. 2.02.2002, pochowana na cmentarzu św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida). Odwiedzała ją często córka Maria, późniejsza (i do dziś) felietonistka Polskiego

Radia Wrocław.

Pani Halina Dąbrowska została aresztowana, oskarżona za działalność szpiegowską na rzecz USA i skazana na osiem lat więzienia. Po niej dyrektorem placówki został pan Chodorowski, również wkrótce aresztowany. Dziś, po 63 latach, byłem ponownie na Krętej, porobiłem kilka zdjęć i rozmawiałem z panią, która mi powiedziała, że dyrektorką przedszkola w l. 1964-2000 była pani Janina Koszalska, pracowała tu do emerytury.

ul. Kręta 1/3. Po lewej żółty budynek dawnego RTPD-TPD, po prawej dawna bursa studencka, obecnie budynek należący do zgromadzenia Karmelitów Bosych. Fot. Andrzej Rumiński, 27.06.2013 r.

Dyrekcji na ul. Krętej podlegały placówki:

Dom Dziecka na ul. Komuny Paryskiej. Tu byłem przez rok, w pokoju z kolegą, moim rówieśnikiem Andrzejem Nowakowskim (ur. 1938, zm. 1986), późniejszym aktorem filmowym i teatralnym „zbuntowanego pokolenia”. W 1959 r. grał rolę w filmie „Lunatycy” w reżyserii Bohdana Poręby z muzyką Wojciecha Kilara. Film jest studium obyczajowym grupy wykolejonej młodzieży. Akcja toczy sie w Warszawie w latach pięćdziesiątych XX w. Krzysztof Tomasik, autor książki „Gejerel. Mniejszości seksualne w PRL-u” nazywa Andrzeja Nowakowskiego młodym, „dobrze zapowiadającym się aktorem, który po obiecującym debiucie nie spełnił pokładanych w nim nadziei”. Dziś zupełnie zapomniany. Po

latach, dowiedziałem się, że Andrzej został aresztowany i osadzony w więzieniu za zabójstwo

swego gościa, krytyka, Mariana Kusa, w napadzie szału w nocy sierpniowej 1970 r. Była to jedna z najbardziej komentowanych spraw kryminalnych, które wstrząsnęły środowiskiem filmowym PRL-u.

Świetlica przy ul. Edwarda Dembowskiego u wylotu ul. Partyzantów. ze wspaniałym placem do zabaw z oryginalnymi huśtawkami, których nigdy więcej nigdzie nie widziałem. Świetlica na ul. Orlej. Tu też bywałem często, tu poznałem mego starszego o cztery lata kolegę, Andrzeja Kopiczyńskiego (ur. w 1934 r.). Jego Mama Helena, była kucharką przy świetlicy. Dziś jest słynnym, znanym aktorem teatralnym i filmowym. Zachowało się zdjęcie.

 

Zabawa dziecięca w świetlicy RTPD na ul. Orlej na Krzykach (Wrocław). Zima 1949. Grono wychowawców i pracowników RTPD (w latach 1946-1950) – po zabawie dzieci. Druga z lewej ze znaczkiem X – Weronika Rumińska. W środku, na dole, w białej koszuli siedzi Andrzej Kopiczyński. Nad nim u góry w jasnej kwiecistej sukience jego mama.

 

Razem z Andrzejem zagraliśmy we Wrocławskim teatrze „Rozmaitości” w 1949 r. Było to przedstawienie pt. „Wicek i Wacek” na podstawie wydanego w 1948 r. drukiem komiksu autorstwa W. Drozdowskiego i A. Ochockiego. „Są to ucieszne przygody dwóch wisusów w czasie okupacji, na ich cześć wierszem opisane.”

 

 

Przedszkole w willi przy ul. Jana Matejki – kierowniczka Maja Małecka, wychowawczynią była Alicja Łagowska, do której znacznie później dołączyła jej szwagierka Kazimiera Łagowska. W latach późniejszych willa była siedziba dzielnicowego komitetu PZPR.

Andrzej Rumiński w pierwszym rzędzie, drugi od prawej. Wiosna 1947 r.

 

Kończąc, zacytuję słowa piosenki napisanej przez wspomnianą wyżej Alicję Łagowską, ułożone na imieniny dyrektor Haliny Dąbrowskiej a śpiewanej przez Weronikę Rumińską ze wstawką słowną autorki.

 

Niedaleko rzeki Odry,

Punkt to ponoć całkiem dobry.

jest ulica, co się krótko „Kręta” zwie.

Przy ulicy tej podwórze,

Tam budynki dwa są duże

I tam właśnie jest to nasze TPD.

Duży dom nas nie obchodzi,

Mówić o nim się nie godzi,

Ale mniejszy – ten jest bardzo bliski nam.

Czy to we dnie, czy to w nocy,

On gościnne życie toczy,

Nigdy swoich nie zamyka bram.

A więc garną się tam ludzie,

Umęczeni w wojny trudzie.

Idą wielcy, idą mali

Idą z bliska i z oddali.

(Wstawka słowna Alicji Łagowskiej):

Puk... puk... pokój dyrektorski....naszej pani Dyrektor.

Jeszcze się taki nie urodził,

Aby bez pomocy od drzwi tych odchodził.

 

Andrzej Rumiński