PROWADZIMY PRZEDSZKOLA, SZKOŁY I PLACÓWKI: CENTRUM REHABILITACJI EDUKACJI I OPIEKI, OŚRODKI ADOPCYJNE, PLACÓWKI PRAW DZIECKA I WSPARCIA RODZINY, DOMY WCZASÓW DZIECIĘCYCH, SZKOLNE SCHRONISKA MŁODZIEŻOWE, WARSZTATY TERAPII ZAJĘCIOWEJ, ŚRODOWISKOWE DOMY SAMOPOMOCY, OŚRODKI OPIEKUŃCZO WYCHOWAWCZE, ŚRODOWISKOWE OGNISKA WYCHOWAWCZE, ŚWIETLICE

CHRONIMY PRAWA DZIECI, POMAGAMY DZIECIOM OSIEROCONYM, UBOGIM ZAGROŻONYM MARGINALIZACJĄ I PATOLOGIĄ SPOŁECZNĄ, PRZEWLEKLE CHORYM I NIEPEŁNOSPRAWNYM

ORGANIZUJEMY WYPOCZYNEK LETNI I ZIMOWY, TURNUSY REHABILITACYJNE, PROFILAKTYCZNE

PROWADZIMY PRZEDSZKOLA, SZKOŁY I PLACÓWKI: CENTRUM REHABILITACJI EDUKACJI I OPIEKI, OŚRODKI ADOPCYJNE, PLACÓWKI PRAW DZIECKA I WSPARCIA RODZINY, DOMY WCZASÓW DZIECIĘCYCH, SZKOLNE SCHRONISKA MŁODZIEŻOWE, WARSZTATY TERAPII ZAJĘCIOWEJ, ŚRODOWISKOWE DOMY SAMOPOMOCY, OŚRODKI OPIEKUŃCZO WYCHOWAWCZE, ŚRODOWISKOWE OGNISKA WYCHOWAWCZE, ŚWIETLICE

PROWADZIMY RZECZNICTWO PRAW DZIECKA, SEJMIKI DZIECIĘCE I MŁODZIEŻOWE, PROGRAMY STREETWORKERSKIE, STAŁE PROGRAMY PROFILAKTYCZNE, ZAPOBIEGANIA PRZEMOCY

ORGANIZUJEMY SZKOLENIA, KONFERENCJE, SEMINARIA, HAPPENINGI, TURNIEJE RODZINNE, KONKURSY ARTYSTYCZNE, EKOLOGICZNE SPORTOWE.

 

 

 

Nr konta: Bank Pekao S.A. O/Warszawa 15 1240 6175 1111 0000 4569 8851

WAŻNE       CIEKAWE       AKTUALNE

 

 

Jan Przewłocki 

(1910 – 1986)

 

Kiedy w 1967 r. rozpoczynałyśmy z Lidką Niestępską pracę w Ośrodku Adopcyjno-Opiekuńczym TPD, w dziale rodzin zastępczych, naszymi autorytetami i przewodniczkami były panie Alicja Szymborska (jednocześnie wykładowczyni na Uniwersytecie) oraz Hanna Święcicka  (psycholog, publicystka, autorka, prelegentka w środowiskach świeckich i katolickich). Kierownikiem Ośrodka był wówczas Jan Przewłocki, który chciał, żeby zwracać się do niego „panie magistrze”, a nie np. „panie kierowniku”. Pamiętamy go jako postać dość tajemniczą, skrytą, ale życzliwą zarówno dla podwładnych, jak i interesantów.

 

      Pan Magister był dla nas opoką, trwał niewzruszenie przy swoim biurku, coś tam pisał, przeglądał akta, czasem się zapatrzył w okno, niewiele mówił, raczej słuchał z wyrozumiałym uśmiechem, kiwał głową, coś dopowiedział, ale też poradził, gdy było trzeba. Przy nim rozmawiało się o wszystkim bez skrępowania; nie było wiadomo, czy słucha, jedno było pewne, że nie będzie oceniał ani miał za złe. Ten brak aktywności zewnętrznej był mylący dla otoczenia, czasem postrzegany jako inercja starszego pana.

 

Wydaje się, że raczej kontemplował rzeczywistość niż w niej uczestniczył powierzchowną aktywnością, patrzał na wszystko z głębszą refleksją. Można to było poznać po jego stosunku do interesantów, najczęściej rodzin zastępczych, babć, dzieci. Słuchał uważnie, bez zniecierpliwienia; pozwalał np. babciom siedzieć przy sobie i opowiadać do woli o wszystkich bólach, cierpieniach i trudnościach. Dla dzieci miał zawsze cukierki, które wyciągał z kieszeni z pewnym ociąganiem i uśmiechem zażenowania, że to takie „byle co”. Wobec nas – młodych pracownic (coraz liczniejszych) był dyskretnie opiekuńczy, a czasem… też dawał cukierka.

 

Niewiele wiedziałyśmy o Panu Janie, ale znana była pasja jego życia: popularyzowanie oraz wcielanie w życie idei Kazimierza Jeżewskiego, czyli organizowanie rodzinnych form opieki dla dzieci osieroconych, pomoc w ich kształceniu i usamodzielnianiu.

 

Pamięć o tym skromnym, ale jak się okazuje, aktywnym na wielu polach człowieku została utrwalona w pracy magisterskiej pani Marii Śmigaj napisanej w 1991 r. na Uniwersytecie Warszawskim pod kierunkiem dr. Albina Kelma pt. „Zarys życia i działalności Jana Przewłockiego”.

 

Jan Józef Przewłocki urodził się 08.06.1910 r. w Wojciechowicach koło Opatowa w rodzinie dworskiego ogrodnika. W wieku 8 lat, po śmierci rodziców, został umieszczony wraz z bratem w Gnieździe Sierocym i tam zetknął się z Kazimierzem Jeżewskim, co wpłynęło na całe jego życie. Jan wychowywał się w kilku Gniazdach, następnie, jako zdolne dziecko, został umieszczony w prywatnym gimnazjum w Ostrowie pod Wieleniem, które ukończył z bardzo dobrym świadectwem. Swoje zainteresowania społeczne realizował w harcerstwie. Następnie podjął studia na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie uzyskał (tak ważny dla niego) tytuł magistra historii. Nie podjął proponowanej mu pracy naukowej, bo zaangażował się w prace Towarzystwa Gniazd Sierocych, którego był sekretarzem w latach 1938 -1948 (wtedy Towarzystwo zostało rozwiązane).W wieku 21 lat ożenił się, w 1932 r. urodził się mu syn Krystian.

 

W czasie okupacji Jan Przewlocki pracował wraz z żoną na rzecz Gniazd oraz Burs Sierocych, w których również byli przechowywani konspiratorzy oraz dzieci żydowskie. Dzięki znajomości języka niemieckiego uratował wielu wychowanków od wywózki do obozów zagłady oraz pomógł w uwolnieniu z więzienia na Pawiaku czy w al. Szucha. Brał udział w Powstaniu Warszawskim w brygadzie im. Stanisława Dubois pod dowództwem majora Ketlinga, dostał się do niewoli.

 

Po powrocie do Polski w październiku 1945 r. Przewłocki od razu wrócił do pracy w Towarzystwie, a schorowany Kazimierz Jeżewski zaczął przekazywać mu swoje obowiązki . W 1948 r. Kazimierz Jeżewski zmarł, Jan Przewłocki wraz z innymi Gnieździakami zobowiązali się kontynuować dzieło, jednak ówczesne państwo zlikwidowało Towarzystwo, przejmując jego majątek. Dopiero w 1957 r. udało się założyć w Warszawie Koło Przyjaciół Dzieci im. K. Jeżewskiego w oparciu o statut TPD. Pan Przewłocki przewodniczył Kołu aż do 1986 r., doprowadził też do założenia w 1958 r. Komitetu im. Kazimierza Jeżewskiego przy Zarządzie Głównym TPD oraz powołania w 1986 r. Fundacji im. K. Jeżewskiego.

 

Po wojnie Przewłocki pracował jako nauczyciel historii, w latach 1951 – 1958 pracował w Towarzystwie Wiedzy Powszechnej , zajmował się odczytami i klubami, pisał artykuły. W latach 1958-1960 pracował w Centralnej Poradni Amatorskiego Ruchu Artystycznego, a w latach 1959-1960 w Domu Kultury Dzieci i Młodzieży Muranów.

 

W 1960 r. powtórnie się ożenił (pierwsze małżeństwo po wojnie się rozpadło), a w 1963 r. urodził się syn Piotr, który zginął tragicznie w wieku 22 lat.

 

W roku 1960 Jan Przewłocki został członkiem Zarządu TPD i sekretarzem Rady Społecznej pierwszego w Polsce Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego, którego założycielami byli Teresa Strzembosz, Krystyna Krzywiec i Jan Starczewski. Pan Jan współtworzył powstały w Ośrodku w 1965 r. Dział Rodzin Zastępczych, którego był kierownikiem do przejścia na emeryturę w 1975 r. Ideę Kazimierza Jeżewskiego realizował współtworząc w 1968 r. Dział Rodzinnych Domów Dziecka, angażując się całym sercem w powoływanie kolejnych rodzinnych domów dziecka (do 1980 r. powstało ich 17).

 

Po przejściu na emeryturę dalej czynnie pracował - tylko już społecznie - w Komisji Adopcyjno-Opiekuńczej, Kole im. Jeżewskiego, Komitecie im. K. Jeżewskiego, Komisji Historycznej TPD, a od 1980r. w Kole Emerytów i Rencistów NSZZ „Solidarność”.

 

Brał aktywny udział w organizacji rocznicowych obchodów, wystaw, również przygotowując referaty na następujące tematy:

 

w 1958 r. - 10-lecie śmierci Kazimierza Jeżewskiego;
w 1959 r. - 40-lecie powstania TPD
w 1977 r. - 100 -lecie urodzin Kazimierza Jeżewskiego i 20-lecia Koła im. K. Jeżewskiego;
w 1980 r. - 20-lecie Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego TPD;
w 1982 r. - 25-lecie Koła im. K.Jeżewskiego;
w 1982 r. - 60-lecie Gimnazjum „Ostrowo”;
w 1981 r. -70. Rocznica założenia Towarzystwa Gniazd Sierocych w Warszawie;
w 1985 r.- 40-lecie Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w PRL.
Jan Przewłocki jest autorem licznych publikacji dotyczących życia i działalności Kazimierza Jeżewskiego, zjawiska sieroctwa, potrzeby rodzinnej opieki nad dzieckiem osieroconym, problemów wychowawczych, działalności i rozwoju TPD.

 

W swojej pracy w Ośrodku oraz publikacjach podkreślał konieczność starannego doboru rodzin adopcyjnych i zastępczych dla dzieci osieroconych, obciążonych traumatycznymi przeżyciami. Brał udział w tworzeniu zasad powierzania dzieci, projektowaniu zmian w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, które zostały wprowadzone w zycie w 1964 r. : adopcja pełna oraz tzw. zgoda blankietowa (wyrażenie przez rodziców naturalnych zgody na adopcję ich dziecka przez nieznaną im rodzinę).

 

W Ośrodku wprowadzono zasadę, że rodziny, które przyjmują dzieci powyżej 3. roku życia przechodzą przez około roczny okres preadopcyjny, jako rodziny zastępcze. Doprowadzono do uchwalenia przez Prezydium Stołecznej Rady Narodowej warunków finansowania tych rodzin. Okres preadopcyjny pozwalał na monitorowanie sytuacji dzieci w nowoutworzonych rodzinach oraz pomoc rodzicom przybranym w rozwiązywaniu problemów wychowawczych. Rodziny zastępcze przychodziły do Ośrodka co miesiąc po wypłatę i właśnie wtedy wiele z nich było cierpliwie i z życzliwością wysłuchiwanych przez Pana Magistra, który czasem umiał znaleźć radę na wybrnięcie z - wydawałoby się - beznadziejnej sytuacji.

 

Z wielkim zaangażowaniem włączył się Przewłocki w organizację rodzinnych domów dziecka, które tworzono dla liczniejszych rodzeństw oraz starszych dzieci (pierwszy powołany przez TPD zaczął działać w 1968 r). Opracowano zasady prawne i organizacyje funkcjonowania tych domów, ich statut został zatwierdzony przez Ministerstwo Oświaty i Wychowania dopiero w 1976 r. (obowiązywał do 1994 r.). Pan Jan służył nie tylko radą, ale i pomocą osobom prowadzącym rodzinne domy dziecka, zwłaszcza że napotkały one nieprzewidziane wcześniej trudności z zaopatrzeniem we wszystko: żywność, odzież, sprzęt - w okresie pustych półek, kartek, list społecznych do sklepów z towarami deficytowymi.

 

Prowadzone przez Jana Przewłockiego Koło im.K.Jeżewskiego wspierało wychowanków rodzinnych domów dziecka, fundując szczególnie potrzebującym książeczki mieszkaniowe i stypendia.

 

Drugą wielką pasją Jana Przewłockiego, obok popularyzowania i wprowadzania w życie idei opieki rodzinnej nad dziećmi osieroconymi, było krzewienie idei patriotyzmu. Wiele czasu z ostatnich lat swojego życia poświęcił projektowi powołania Instytutu Pamięci Narodowej oraz uzupełnieniu tablic na Grobie Nieznanego Żołnierza, usuniętych po II wojnie światowej. Pisał w tej sprawie do najwyższych władz państwowych, różnych redakcji. Dopiero w wolnej Polsce, po 1989 roku, został powołany Instytut, a także mogły wrócić na miejsce brakujące tablice.

 

Działalność Jana Przewłockiego została doceniona poprzez wręczenie mu medali 30-lecia i 40–lecia Polski Ludowej, Warszawskiego Krzyża Powstańczego, Orderu Uśmiechu, tytułu Honorowego Członka TPD oraz –pośmiertnie - Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski

 

My, pracownice Ośrodka, zapamiętałyśmy Pana Jana jako człowieka łagodnie uśmiechającego się, cichego, skromnego. Wobec nas, młodych wówczas dziewczyn, był szefem wyrozumiałym i opiekuńczym, ale wymagającym właściwej postawy. Zawsze opanowany, niepodnoszący głosu, swoją dezaprobatę wyrażał zatroskanym spojrzeniem czy westchnieniem: „ależ pani Ewo...”. Udzielał dyskretnie porad, nie narzucając swojego zdania. Po ojcowsku dbał też o nas: pilnował, by deficytowe czasopismo, zawierające porady kulinarne, krążące wśród personelu, mogło być wzięte przez młodą mężatkę; bardzo się zatroskał, gdy jedna z nas wydała prawie całą pensję na „szałowe” buty.

 

Najważniejszą cechą Pana Jana Przewłockiego była duża wrażliwość na wszelką krzywdę i niesprawiedliwość, szczególnie dotykającą dzieci; całe, jak się wydaje, spełnione życie poświęcił przywracaniu im utraconego dzieciństwa.

 

Ewa Malicka